Poranek, zwykły dzień - papieros, kawa, dżemNa chlebie twardym jak
stalZa oknem budzi się z letargu szary zwierz - mój kraj
W gazecie czytam, że znów coś zdarzyło sięKtoś kogoś okradł tak, że aż
słów brakKtoś zrobił skok na bank całkiem na blank - a bank to
jaOtwieram tekturowe drzwi, w szary tłum kieruję twarzBetonowy ogród
lśni - ołowiany czad
To jest mój kraj - to mój dom w którym żyję Piekielny raj - ja tu tkwię
aż po szyjęTo jest mój kraj - wszystko w nim jest możliweTo jest mój
kraj - to mój dom
Ulicą idę a aut ta ulica ma - to chyba szwajcarski ser Pośrednik pracy
dał mi na bilety dwa - sto zerWokoło szary tłum nektaru głodnych
pszczółPełen ołowiu szary zbiera znójPo to by oddać mógł za frajer
słodki miód - jak cudMiało być inaczej, wiem - chyba nie udało sięKtoś
po drodze ciała dał - zresztą popatrz sam
To jest mój kraj...
Poranek, zwykły dzień - papieros, kawa, dżemZa oknem budzi się z
letargu szary zwierzW gazecie czytam, że znów coś zdarzyło sięKtoś
zrobił skok na bank całkiem na blank a bank
To jest mój kraj... /x2
Widziałem ludzi na rozstaju dróg
Zbłąkani nie wiedzieli dokąd iść
Codziennie grali tysiąc kiepskich ról
Też kiedyś byłem jednym z nich
Sam wiem najlepiej jak to jest
Budzić się nikomu niepotrzebnym
Jak w koszmarnym śnie
I choć zawalił się twój świat nie bój się
Bo nigdy nie zostaniesz tylko sobie sam
Między nami nie ma niepotrzebnych
Między nami nie ma niepotrzebnych
Jeśli szukasz znajdziesz gdzieś na pewno
Trochę szczęścia, swoje małe niebo
I choć zbłądziłem już nie jeden raz
Przespałem tyle najważniejszych dni
Znalazłem swoje miejsce i swój czas
Znam drogę którą warto iść
Sam wiem najlepiej jak to jest...
Między nami nie ma niepotrzebnych... /x2
Między nami /x4
Nie ma niepotrzebnych
Lubisz słuchać szumu morskich fal
Lubisz kiedy w górach wieje wiatr
Ciepły wiatr
Wtedy czujesz, że w Tobie rodzi się
Siła, która zmieni świat
Nie wiesz jak to jest, ale czujesz, że
Dziwna moc ogarnia Cię
Nagle coś się stało, zmądrzał świat
Wszystko wokół inne, nowe i jakby lepsze
Łatwiej być i mieć, łatwiej wiarę nieść
Mieć wśród ludzi własną twarz
Na na na... może kiedyś tak się stanie
Na na na... w jednym słowie, w jednej myśli
Na na na... to co podłe, głupie szare
Na na na... wyrwiesz z siebie i z nas wszystkich