Powiedz kto mógł cię omotać tak

Takie rzeczy mówić prosto w twarz
Nie mów że go znasz
Nie mów że to ja
To nie ja
Nie mogłem to być ja
To nie ja
Uwierz to nie ja
To nie ja
Nie mogłem to być ja
To nie ja
Uwierz to nie ja

Powiedz kto mógł ciebie ranić wciąż
Nic nie dawać żeby więcej wziąć
Nie mów że go znasz
Nie mów że to ja
To nie ja
Nie mogłem to być ja
To nie ja
Uwierz to nie ja
To nie ja
Nie mogłem to być ja
To nie ja
Uwierz to nie ja

Ja
Nie mogłem to być ja
Ja
Uwierz to nie ja
To nie ja
Nie mogłem to być ja
To nie ja
Uwierz to nie ja
To nie ja
Nie mogłem to być ja
To nie ja


Nie dokończyłem kilku ważnych spraw 

Nie zapisałem myśli
W pokoju pełnym wspomnień siedzę sam
Teraz już, czuje jak

Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach

Spróbuje poukładać sobie świat
Zapisze wszystkie myśli
Lecz wiem że kiedy znów nadejdzie noc
Będę czuł zawsze jak

Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach

Tak chciałbym poczuć jeszcze raz
To czego nie ma już między nami
Samotność nie opuszcza mnie
Czuje jak ginie świat

Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach...