Pięć po dwunastej więc pora już wstać

Dzień mocno chwycić nim on złapie mnie
Otwieram oczy i biorę się w garść
Nie ma czym przejmować się

Bo jest paru ludzi
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz, tu na ten świat
Bóg nam pozwala przyjść
Zawsze lepsze coś niż nic

W kieszeni pusto czyli bez zmian
Nie będę przecież ganiał jak pies
Czy sięgnę nieba czy sięgnę do dna
Wszystko do przeżycia jest

Bo jest paru ludzi...

Z bagażem pełnym snów
Po wszystko i po nic
Wyruszam dziś do nikąd znów
Lecz zawsze warto iść

Przez dzień do nocy, od nocy po dzień
Bez planów życie to cały mój plan
Mieć mogłem więcej, mam za to dziś mniej
Nie bój się wystarczy nam

Bo jest paru ludzi... /x2

Otwieram oczy i biorę się w garść


Nie dokończyłem kilku ważnych spraw 

Nie zapisałem myśli
W pokoju pełnym wspomnień siedzę sam
Teraz już, czuje jak

Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach

Spróbuje poukładać sobie świat
Zapisze wszystkie myśli
Lecz wiem że kiedy znów nadejdzie noc
Będę czuł zawsze jak

Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach

Tak chciałbym poczuć jeszcze raz
To czego nie ma już między nami
Samotność nie opuszcza mnie
Czuje jak ginie świat

Za moim oknem czas
Powoli płynie tam,
Gdzie odtąd Ty i ja
Będziemy tylko w snach...